zdrowa_firma_logo

Gówno prawdę ci powie… 😀

Nie od dziś znane nam przysłowie, że „paluszek i brzuszek są pełne wydmuszek” ma w sobie odrobinę, a nawet sporą dozę prawdy. Mianowicie dolegliwości bólowe jamy brzusznej niejednokrotnie generują objawy związane z zaburzeniem pracy całego organizmu, począwszy od przewodu pokarmowego, dalej przez problemy sercowo naczyniowe, ale także aparat ruchu. Tak…ból pleców może brać się z nieprawidłowej pracy jelit. Co więcej, głowa też może od nich boleć, a i o zawalonych zatokach związanych z refluksem każdy słyszał. Czyli kłania się kolejne powiedzonko „jesteś tym, co jesz”, jeżeli nie dbasz o prawidłową dietę, nawodnienie i różnorodność posiłków, skazujesz siebie i swój organizm na problem. A wiesz doskonale, że problem ze zdrowiem Twój i Twojego pracownika zaburzy wszystkie procesy panujące w Twojej instytucji, co wpłynie negatywnie na efektywność i osiąganie zamierzonych celów.

Dziś kilka słów o jelitach i ich optymalizacji, bo one brudzą najwięcej w ciele. Jeżeli zauważasz u siebie przewlekłe zmęczenie, osłabienie organizmu, problemy z koncentracją i coraz częściej nawiedzają Cię infekcje, to masz już pierwsze symptomy zaburzeń z ich strony. Dalej patrząc, częste bóle brzucha, biegunki i zaparcia to również prognostyki, że coś już jest na rzeczy, trzeba działać. Jeżeli przy podcieraniu zauważysz krew na papierze lub w kale to biegiem do lekarza, już się zadziało, ale nadal coś można z tym zrobić. A jak na to wszystko boli Cię kręgosłup, to jesteśmy w domu, gówno prawdę Ci powie i zdradzi Twój sekret. Najgorszym co zrobić możesz to NIE ZROBIĆ ZUPEŁNIE NIC ! Olać, zbagatelizować, zamieść pod dywan…a po latach już tylko do siebie będziesz mógł mieć pretensje.

Badania naukowe wskazują, że w naszym ciele bytuje blisko 1000 szczepów różnych bakterii, co ważne bardzo pomocnych, a ich dokładny skład jest kwestią indywidualną i uzależniony jest od ogólnego stanu zdrowia oraz nawyków żywieniowych. Nasze bakterie mają być pomocne w wielu zachodzących procesach takich jak: usuwanie niestrawionych resztek, produkcji witamin, przede wszystkim K i z grupy B zaangażowanych w procesy krzepnięcia, ochrona przed czynnikami chorobotwórczymi – immunomodulacja oraz tworzenie tzw. osi jelitowo-mózgowej, co ma bezpośredni wpływ na funkcjonowanie ośrodkowego układu nerwowego. Poza tym niewłaściwe dbanie o jelita, tłuste jedzenie, fast food’y oraz spożywanie napojów gazowanych jak cola lub piwo wpływają degenerująco na ścianę jelit, osłabiając ją, przez co zaburzona jest ich funkcjonalność. Co istotne, nadmierne spożywanie leków, szczególnie niecelowanej antybiotykoterapii może upośledzać w znaczącym stopniu Twoje środowisko naturalne. Dysbioza przewodu pokarmowego powoduje spadek odporności organizmu, co czyni go bardziej podatnym na infekcje wirusowe, grzybicze i bakteryjne. Zaburzenie flory bakteryjnej jelit negatywnie wpływa na różnicowanie i dojrzewanie komórek odpornościowych, a ich niewystarczające stężenie zwiększa ryzyko nie tylko przeziębień i zakażeń, ale też alergii. Jelita to drugi mózg człowieka, tam dochodzi do wytwarzania ok. 90% serotoniny, czyli ludzkiego hormonu szczęścia. Oprócz zaburzeń o charakterze strukturalnym (w budowie) i mechanicznym (uciski/zagięcia) to najczęstsza przyczyna stanów zapalnych i kłopotów całego organizmu.

To jak to zbadać?

Na początku bada się standardowo krew i mocz, ocena morfologii, określenie pracy żołądka, wątroby, analiza krwi pod kątem krzepliwości, elektrolitów oraz tego, co niewidoczne. 

Dalej stosując zasadę, że działamy od najmniej inwazyjnych do bardziej obciążających badań, wykonuje się wodorowy test oddechowy, testy te są obecnie najczęściej wykorzystywane w praktyce klinicznej, ponieważ są proste w wykonaniu, nieinwazyjne, bezpieczne i stosunkowo tanie. Fermentacja węglowodanów przez nadmiar bakterii w jelitach jest tu podstawą, fizjologicznie jesteśmy pozbawieni wodoru w  wydychanym powietrzu, gdy bakterii jest za dużo, pojawia się on jako element uboczny podania doustnego glukozy. 

Kolejnym etapem jest badanie kupy, próbkę nadesłaną przez pacjenta kurierem lub na miejscu. Badanie składa się z oceny makroskopowej dostarczonej próbki i oceny mikroskopowej wykonanego preparatu. Obligatoryjnie w każdym badaniu ocenia się też barwę, konsystencję, zapach i odczyn kwasowości. Do oceny pod mikroskopem kwalifikuje się rzeczy mniejsze, dokonuje się oceny pod kątem jakościowym i ilościowym . Badanie skupia się na wykluczeniu obecności: ziaren skrobi, kropli tłuszczu i prążkowanych włókien mięsnych oraz drobnoustrojów. Zawsze jest miejsce na uwagi dodatkowe takie jak obecność w kale: śluzu, morfotycznych składników krwi, cholesterolu oraz komórek roślinnych, pyłków. 

Badanie warto rozszerzyć o krew utajoną, czyli analizę mogącą ochronić Cię lub zdiagnozować pod kątem nowotworów jelita grubego, nieszczelności jelit lub występowaniu na nich polipów oraz obecności hemoroidów. 

Kolejną ważną do zbadania rzeczą jest oznaczenie kalprotektyny (CLP), czyli białka ostrej fazy. Występuje głównie w należących do białych krwinek neutrofilach, ale także w monocytach i makrofagach. Pełni funkcję, ochronną przy zapaleniach dolnego odcinka przewodu pokarmowego. Co ważne często badanie to jest zalecane, gdy nie ma możliwości przeprowadzenia badania endoskopowego jak rektoskopia lub kolonoskopia, dając wiele informacji doświadczonemu klinicyście.

A na sam koniec, w celu weryfikacji albo oceny już istniejącego problemu stosuje się badania endoskopowe, przez rurkę, są precyzyjne, dają możliwość pobrania do analizy wycinka…ale to już ostateczność, którą po 50 roku życia wykonywać się powinno profilaktycznie co kilka lat.

Trzymajcie i sprawdzajcie swoje siedzenia.